W latach siedemdziesiątych powstawały takie plotki że uczestnictwo w teatrze jest obowiązkiem. W wielu inscenizacjach widzowie i aktorzy przebywali na wspólnej przestrzeni. Widz był traktowany jako współtwórca spektaklu. Odnoszono się do niego jak do pacjenta, który poddawany był terapii wstrząsowej. Najczęściej opuszczał teatr jako uzdrowiony. Wtedy mówiono o silnej więzi Grotowskiego z miastem. Najczęściej przedstawienia prezentowano na świeżym powietrzu. Natomiast ceny biletów do teatru Grotowskiego należały do najtańszych. Grotowski nawet chciał w ogóle znieść bilety ale nie można było ze względu na przepisy. Zazwyczaj każdy z dwóch aktorów w antycznym przedstawieniu odgrywał kilka rożnych ról. Widzowie nie mieli z tym żadnego problemu. Do każdej sceny zakładano oddzielne kostiumy. Każdy aktor grał kilka ról w każdej sztuce. Aktorzy Grotowskiego grali po kilka postaci. Najczęściej aktorzy mieli założone maski. Głównymi budowniczymi byli w teatrze Grotowskiego aktorzy, którzy grali role na widowni z widzami.
Po likwidacji teatru w Opolu przeniósł się do Wrocławia. Pierwszą premiera był Akropolis Wyspiańskiego. Nie chciał tradycyjnie opowiadać fabuły, ale tak przekształcał dramat aby stworzyć myślową inscenizację. Grotowski podobnie montował spektakl jak się robi w telewizji...
Grotowski jednoznacznie się temu sprzeciwiał. Teatr powinien mieć swoje granice, nigdy nie będzie mógł równać się ze swym rozmachem obrazu z kinem. Dlatego też teatr nie powinien dążyć do konkurowania z filmem tanim efekciarstwem, w teatrze najważniejsza jest bowiem treść nie zaś obraz. Sztuka teatralna powinna być jak najbardziej ascetyczna...
Szybko więc stało się tak, ze sztuka Grotowskiego stała się sztuką dla wybranych. Milczenie przerywa dopiero książka Dariusza Kosińskiego "Grotowski. Przewodnik", która opowiada o kolejnych etapach twórczości Grotowskiego. Nie ma tam ocen, wyłania się wiec dość obiektywny obraz twórczości artysty...
Copyright @ 2011 grotowskiyear.pl