Nadal pokutuje wyobrażenie o Grotowskim, jako o nieprzystępnym antypatycznym guru teatru. Tak na prawdę, jak pokazują to filmy dokumentalne o nim, był to człowiek przesympatyczny dla swoich najbliższych, otwarty na ludzi, z duża dawką dobrego humoru. Świetnie Grotowskiego pokazuje film dokumentalny francuskiego twórcy Jean-Marie Drota. Reżyserowi, udało się przedstawić Jerzego Grotowskiego od strony prywatnej, mało komu znanej. Sam film powstał, jako kolejny z cyklu o wielkich twórcach wieku XX, do, których Grotowski się zaliczał. Film ten, istnieje do tej pory, nosi nazwę ,,Grotowski, Czy Sokrates był Polakiem. Z czasem udało się zrealizować drugą część filmu, powstałą w 1977 roku. W drugiej części filmu o Grotowskim wypowiada się sam Jean Marie Drot. Mówi on o tym jak wielkie wrażenie na nim wywarło spotkanie z Grotowskim, jaki wpływ miało na jego życie. Niestety polskiej publiczności, te dwa filmy, nie są dość znane. Szkoda, po raz pierwszy zaś zostały zaprezentowane we Wrocławiu.
Zajął się środkowo azjatycką kulturą i szkołą duchowości. Później odbył swoją podroż na wschód i pojechał do Indii. Zajął się pracą dydaktyczną i prowadził zajęcia dla aktorów polskich i zagranicznych. Do udziału w tych zebraniach zapraszał wszystkich dotychczasowych widzów. Wstanie wojennym Grotowski wyemigrował do Stanów Zjednoczonych...
Teatr ten zresztą nie nosił długo już takiej nazw. Został on przemianowany przez samego Grotowskiego na Teatr Laboratorium. Jego praca w tym teatrze, wspominana jako piękna przez wielu współpracujących z nim aktorów, trwała przez blisko dwadzieścia lat...
Celem Grotowskiego było uczynienia widza aktywnym uczestnikiem teatru, z czasem ograniczył on swój teatr do jednej dużej powierzchni, bez podziału na scenę i widownię. Z czasem też Grotowski starał się dojść do ukrytych pokładów człowieczeństwa znajdujących się w każdym z nas...
Copyright @ 2011 grotowskiyear.pl